Rozdział 76
“Ciemny płomień” Cesarz siedział w sali tronowej z podniesioną głową i bawił się sznurem jadeitowych koralików, słuchając łzawych skarg Yue Juntiana. – Wasza Wysokość, Wasza Wysokość! Ten stary urzędnik ma tylko jednego syna, a połowa jego krwi pochodzi z rodziny królewskiej. Wasza Wysokość, nie możesz tego tak po prostu zignorować! Jeśli mój syn się nie odnajdzie, ten stary urzędnik… ten stary urzędnik… – Kiedy mówił o swoim smutku, walił pięściami w podłogę i gorzko płakał, a jego smarki kapały na złote kafelki. Cesarz był tym raczej zniesmaczony. Zmarszczył nos i zmrużył oczy, mówiąc: – W porządku, w porządku, co ci da ten płacz? Nie powiedziałem, że mnie to nie obchodzi. Yue Juntian uderzył głową o ziemię. – Dziękuję, Wasza Wysokość, bardzo dziękuję! Wasza Wysokość, proszę, pozwól Armii Pogranicza Północnego zrównać z ziemią Wyspę Motyli tak szybko, jak to możliwe i uratować mojego syna! – Słucham? Czy myślisz, że Armię Pogranicza Północnego można wysłać tylko dlatego, że ty ...