Rozdział 41
“Wspólne mieszkanie”
Chociaż incydent z Li Qingqianem na razie się skończył, Mo Xi wiedział, że to jeszcze nie koniec.
Co dokładnie pani Jiang powiedziała Li Qingqianowi — pozostawało tajemnicą. Ale nawet inne szczegóły sprawiały, że Mo Xi czuł, że to tylko wierzchołek góry lodowej.
Jednak, jak powiedział, każdy miał swoje sekrety i on też. Stawiając się na miejscu pani Jiang, nie chciał szukać kłopotów i wypytywać o jej przeszłość. Co więcej, wciąż miał do załatwienia sprawę Gu Manga.
Wcześniej cesarz powiedział, że ten, kto pierwszy złapie prawdziwego winowajcę, będzie miał prawo sprawować władzę nad Gu Mangiem. Jednak obsesja Li Qingqiana została ostatecznie rozwiana przez tajemnicze słowa pani Jiang i nie miała ona nic wspólnego z Xihe ani Wangshu. Władna był tym bardzo zmartwiony.
— Czy muszę oddać Gu Manga do posiadłości Jiang?
Niezwykle bogata rezydencja Jiang wysłała posłańca z odpowiedzią.
— Nie stać nas na jego wychowanie, a właściciel nie ma dodatkowego jedzenia.
Dlatego cesarz pomyślał, że skoro pani Jiang została wezwana przez Murong Chuyi, to powinien zostać przekazany Murong Chuyi.
Odpowiedź Murong Chuyi była tylko dwoma słowami: „brak środków”.
Jego Wysokość był tak zły, że bezwiednie opadł na smoczy tron. Te dwie rodziny, jedna sprzedająca lekarstwa, a druga tworząca broń, należały do najbogatszych w Chonghua. Teraz, gdy obie strony odmówiły przyjęcia Gu Manga, było oczywiste, że nie chcą brać udziału w walce między Wangshu i Xihe.
Po dokładnym rozważeniu, cesarz w końcu wydał rozkaz, aby Mo Xi sprowadził tę osobę z powrotem do jego posiadłości, by Bestia Z Ołtarza w końcu przeniosła się do nowego domu.
Dlatego Mo Xi udał się do posiadłości Yue, aby odebrać tę osobę.
Kiedy przybył, zobaczył Murong Chuyi stojącego przy balustradzie studni, patrzącego na spadające kwiaty z rękami za plecami. Jego białe szaty były jak światło księżyca, pełne wdzięku i elegancji.
Widząc jego przybycie, spojrzał na niego i nie okazał żadnych emocji.
— Jest w sypialni we wschodnim skrzydle — powiedział po prostu.
Mo Xi skinął głową i podziękował. Gdy już miał udać się do wschodniego skrzydła, został zatrzymany przez Murong Chuyi.
— Xihe-Jun, proszę zaczekać.
— O co chodzi?
Murong Chuyi zastanawiał się przez chwilę.
— Czy Xihe-Jun kiedykolwiek wątpił, czy Gu Mang naprawdę stracił pamięć.
…
— Dlaczego nagle pytasz?
— Kiedy poszedłem go zobaczyć zeszłej nocy, usłyszałem, jak mówi przez sen.
To nie był pierwszy raz, kiedy to się stało. W tamtym czasie w więzieniu Gu Mang powiedział, że chce mieć dom. Mimo to serce Mo Xi przestało bić. Zmusił się do zachowania spokoju.
— Ah tak? Co on powiedział?
— Imię — powiedział Murong Chuyi. — Lu Zhanxing.
…
Mo Xi zacisnął pięści, a żyły na jego rękach nabrzmiały.
Lu Zhanxing był starym przyjacielem Gu Manga. Był też jedną z bezpośrednich przyczyn zdrady Gu Manga. Chociaż Mo Xi wiedział, że Lu Zhanxing kocha tylko piękne kobiety, to ponieważ jego związek z Gu Mangiem był zbyt bliski, Xihe-Jun nigdy nie miał dobrego wrażenia o tym mężczyźnie. Teraz, gdy usłyszał, jak Gu Mang woła jego imię przez sen, jego serce nie mogło powstrzymać się od zatrzymania, a jej wzrok rozmył się trochę.
Jednak zwykle był bardzo silny. Chociaż jego krew niemal się zagotowała, nadal spokojnie skinął głową.
— To rzeczywiście podejrzane — powiedział chłodno.
— Chociaż to mogą być tylko resztki jego pamięci — powiedział Murong Chuyi — to skoro chcesz zabrać go z powrotem do swojej rezydencji, powinieneś być bardziej ostrożny. W końcu był wspólnikiem Liao. Jeśli naprawdę udawał głupiego i zaplanował coś innego… to kłopoty, które spowodował, będą znacznie trudniejsze do zniesienia niż Li Qingqian.
Murong Chuyi nie musiał tego mówić. W rzeczywistości sam Mo Xi był również bardzo zaniepokojony. Czy to ze względu na Chonghua, czy z własnych egoistycznych pobudek, chciał się jak najszybciej dowiedzieć, jaka była prawda.
Mo Xi w towarzystwie Murong Chuyi udał się do pokoju w skrzydle wschodnim. Kiedy pchnęli drzwi, okazało się, że nikogo nie ma w pokoju. Przy łóżku stał tylko oszołomiony bambusowy wojownik.
Wyraz twarzy Mo Xi zmienił się.
— Gdzie on jest?
Bambusowy wojownik podniósł rękę i wskazał pod łóżko.
We dwójkę poszli się rozejrzeć. Rzeczywiście, zobaczyli Gu Manga zwiniętego w kłębek pod łóżkiem, który spojrzał na nich parą niebieskich oczu.
Widząc, że patrzą na niego z góry, zapytał ostro:
— Na co się gapisz?
— …
— Wyciągnij go — rozkazał Murong Chuyi bambusowemu wojownikowi.
Otrzymując rozkaz, stawy wojownika zaskrzypiały. Jak Gu Mang mógł tak po prostu siedzieć i czekać na śmierć? Odepchnął rękę bambusowego wojownika, który miał go złapać, po czym szybko wyskoczył spod łóżka. Wsparł się jedną ręką i już miał wybiec, ale zanim zdążył postawić dwa kroki, wpadł z hukiem na solidną klatkę piersiową.
— Wróć ze mną — powiedział Mo Xi z ponurą twarzą.
Gu Mang początkowo miał dobre wrażenie na temat tej osoby. Ale ostatnio został przez niego pobity i związany. Kiedy go spotykał, nigdy nie był w stanie walczyć. Nawet znak na jego szyi był bezużyteczny. Tak więc naturalnie nie chciał być kontrolowany przez Mo Xi. Spojrzał na niego i podniósł nogę, by go kopnąć.
Mo Xi nawet nie mrugnął, gdy jedną ręką chwycił kostkę Gu Manga. Ciemna aura na jego twarzy stała się jeszcze mroczniejsza.
— Już raz mnie tak kopnąłeś. Chcesz to zrobić jeszcze raz?
— Zejdź z drogi — powiedział Gu Mang.
Jego druga noga wyleciała w powietrze, zamierzając użyć mocy, by skopać Mo Xi.
Ale kto mógł wiedzieć, że chociaż zmienił swój następny ruch, Mo Xi nadal był w stanie wszystko przewidzieć. W chwili, gdy wyskoczył w powietrze, Mo Xi zrobił już unik w bok, a następnie uniósł łokieć do boku kolana Gu Manga. Jego ruchy były niezwykle szybkie i bezwzględne. W mgnieniu oka Gu Mang wylądował na jego ramieniu.
Gu Mang był skrępowany i nie mógł się uwolnić. Ale nie chciał tego zaakceptować i nadal krzyczał.
— Puść mnie…!
W umyśle Mo Xi był już istny bałagan. Jaki Lu Zhanxing? Jakie szaleństwo? Teraz, kiedy zobaczył, że Gu Mang się opiera, był jeszcze bardziej wściekły. Ale ponieważ nie mógł dać upustu swojej złości w rezydencji Yue, stłumił ją z ponurą miną.
— Masz linę? — zapytał Murong Chuyi.
— Nie zamierzam go wiązać.
— Więc co chcesz zrobić?
— Zatkać mu usta.
— …
Naturalnie Murong Chuyi nie zrobiłby czegoś takiego, a Mo Xi też nie zamierzał odpuścić. W związku z tym mogli tylko poprosić Bambusowych Wojowników o pomoc. Bambusowy Wojownik podniósł rękę i stanął przed Gu Mangiem. Czekał, aż Gu Mang otworzy usta, by móc go zakneblować kawałkiem jedwabiu.
Ten sposób wiązania był niezwykle erotyczny, ale Murong Chuyi nie miał doświadczenia w łóżku, więc nie czuł w tym nic złego.
— Xihe-Jun, powodzenia — powiedział spokojnie.
Dlatego też, kiedy Mo Xi wyniósł Gu Manga, wciąż był całkowicie nieświadomy arcydzieła bambusowego wojownika.
Dopiero gdy wrzucił mężczyznę na swój powóz, zdał sobie sprawę, że jest tak związany. Nie mógł powstrzymać zaskoczenia.
— Ty…
Gu Mang w ogóle nie mógł mówić ani całkowicie zamknąć ust. Gruba tkanina tkwiła mu między zębami, a ręce miał związane za plecami. Jego oczy były pełne gniewu i wyglądał, jakby miał zaraz umrzeć ze złości, ale w tej chwili nie mógł się ruszyć. Mógł tylko leżeć w wagonie w rozchłestanych ubraniach i patrzeć na Mo Xi, który łapał oddech.
Oczy Mo Xi nagle pociemniały.
Nie mógł nie myśleć o kilku złych rzeczach, ponieważ jego starszy brat Gu zawsze był bardzo silną osobą. Nie płakałby łatwo z powodu smutku, ale w łóżku to była inna sprawa.
Ciało Gu Manga zawsze było wrażliwe, a kiedy był silnie stymulowany, instynktownie płakał.
W przeszłości bezradnie powiedział Mo Xi: „Nie myśl, że płaczę, bo jestem nieszczęśliwy. W rzeczywistości nie mogę się kontrolować…”
Miał na myśli: „Shidi, nie płaczę dlatego, że mnie pieprzyłeś, ale dlatego, że moje ciało jest słabe”.
W tym czasie Mo Xi ledwo powstrzymał śmiech i powiedział: „W porządku, wiem”.
Właściwie lubił patrzeć, jak Gu Mang płacze w łóżku, zwłaszcza gdy był taki uparty i tak bardzo starał się to powstrzymać, ale wciąż dusił się od szlochu. Kąciki jego oczu były zaczerwienione, wargi miękkie, a łzy spływały po jego gorących policzkach.
Za każdym razem w tej chwili byłby pewien, że ta zaciekła bestia, jego niezwyciężony Wielki Brat Gu Mang, również ma słabość, której nie może się pozbyć i której nie może znieść.
Mo Xi był tak przywiązany i zauroczony swoim starszym bratem.
Był tak zauroczony, że nawet po tak długim czasie, kiedy myślał o Gu Mangu w tamtym czasie, czuł, że zasmakował już najlepszego seksu na świecie i od tej pory nie mógł spojrzeć już na nikogo innego.
Teraz Gu Mang wyglądał jak wtedy, gdy byli głęboko zakochani, ciasno związany jedwabiem. Usta miał wilgotne, oczy lekko oszołomione, a niebieskie źrenice mokre jak burzowe chmury…
Nadciągała burza i trudno było rozwiać dawne pragnienia.
Mo Xi jak poparzony odwrócił wzrok.
Przestraszył się własnego pragnienia i zrobiło mu się wstyd — jak mógł mieć taką obsesję na punkcie zdrajcy?!
To, co teraz robił, nie wynikało z żądzy, ale z chęci zakończenia dawnej nienawiści.
Jak mógł pragnąć tego ciała i zatopić się w nim?
Ale pewna część jego ciała nie mogła nic poradzić na to, że była tak gorąca, że prawie płonęła. Przez tyle lat, odkąd Gu Mang odszedł, nie panikował nawet w obliczu najwspanialszego piękna…
Nie mógł nic poradzić na to, że przypomniał sobie splątane ze sobą włosy i skórę ocierająca się o skórę.
W przeszłości Gu Mang walczył pod nim, ale koniec końców zawsze powtarzał: „Shidi, wchodzisz za głęboko, jesteś za duży, nie mogę już tego znieść”.
To nie tak, że nie mógł już tego znieść.
Chodziło o to, że oboje byli przez siebie torturowani do tego stopnia, że płonęli, dręczeni miłością i pożądaniem.
Nawet teraz trudno było pozbyć się tego pragnienia.
Mo Xi zaklął cicho i po prostu podniósł miękką poduszkę z powozu i rzucił nią w twarz Gu Manga, aby ją przykryć. Odwrócił głowę, żeby wyjrzeć przez okno.
Całą drogę milczeli.
Kiedy dotarli do posiadłości Xihe, powóz się zatrzymał.
— Panie, przybyliśmy.
Mo Xi pierwotnie chciał pociągnąć Gu Manga w dół w ten sposób, ale kiedy podniósł miękką poduszkę, spojrzał na Gu Manga i szybko przykrył jego twarz z powrotem.
Nie chciał, żeby ktokolwiek inny widział Gu Manga w takim stanie, nawet woźnica. W ten sposób zapieczętował meridiany Gu Manga, skutecznie pozbywając go przytomności i poluzował liny, a następnie wyciągnął go z powozu z ciemną twarzą.
— Och, Xihe-Jun, tak szybko go sprowadziłeś? — rozległ się zimny głos.
Mo Xi podświadomie przyciągnął Gu Manga w swoje ramiona, ale potem poczuł, że coś jest nie tak i odepchnął go.
Murong Lian trzymał w dłoni fajkę z opium i patrzył w ich kierunku swoimi jadowitymi oczami.
Mo Xi stłumił zły ogień w swoim sercu, wziął oddech i powiedział chłodno:
— Co robisz przed moją rezydencją?
— Po prostu przejeżdżam.
— W takim razie możesz kontynuować przejazd. Nie będę ci przeszkadzał.
— Ty—! — Murong Lian zmrużył oczy i zacisnął zęby. — Mo, poczekajmy i zobaczmy! Jeśli chcesz schronić tę złą kreaturę, pożałujesz!
Trudno powiedzieć, czy będzie tego żałował, czy nie, ale kłopoty były realne.
Mo Xi myślał o tym, jak poradzić sobie z Gu Mangiem, odkąd opuścił pałac. Nie można było pozwolić mu wieść wygodnego życia, ale nie można było również zniewolić go, by służył innym, takim jak wcześniej Murong Lianowi. Tak więc, kiedy wrócił do swojej rezydencji, Mo Xi nadal nie znalazł odpowiedniego rozwiązania.
W gabinecie Mo Xi zamknął oczy, by odpocząć. Przypadkowo jeden z jego podwładnych przyszedł zmienić świece, więc zawołał go.
— Li Wei, nie odchodź jeszcze. Mam do ciebie prośbę.
Chociaż Li Wei był gadatliwy i wybredny, odznaczał się żelazną lojalnością. Był niezwykle odważny i zawsze wpadał na nowatorskie pomysły. Był też bardzo skrupulatny w swojej pracy.
Czasami też, tak jak teraz, był nieudolnym doradcą wojskowym Mo Xi.
— Panie. — Nieudolny doradca wojskowy odłożył abażur z powrotem na miejsce i zasalutował. — Proszę mówić. Zamieniam się w słuch.
Jak myślisz… — mruknął Mo Xi — jeśli ktoś udaje, że jest zdezorientowany, w jakiej sytuacji najprawdopodobniej się znajdzie?
— …
Dlaczego po prostu nie powiesz, że nadal nie chcesz się poddać i chcesz zobaczyć, czy Gu Mang udaje? Czy to pytanie nie jest wystarczająco oczywiste?
Ale wszyscy wiedzieli, że Mo Xi był dumny i arogancki. Gdyby jego wewnętrzne myśli zostały ujawnione, ten młody generał byłby tak wściekły, że nie odzywałby się przez kilka dni.
Li Wei mógł tylko udawać, że nic nie rozumie i starać się odpowiedzieć.
— Jeśli udaje, musi cały czas mieć się na baczności.
— Tak.
— Tego rodzaju osoby nie można celowo testować. Jest jak niezwykle ostrożna bestia. Wącha krok po kroku. Jest prawie niemożliwe, aby wpadł w pułapkę.
Mo Xi skinął głową.
— Mów dalej.
— Skoro on zawsze ma się na baczności, dlaczego nie pozwolisz naturze działać i cały czas go testować? — zasugerował Li Wei.
…
— Co masz na myśli?
— Daj mu dużo zadań. — Mo Xi mógł niemal usłyszeć przeskakujące trybiki w głowie Li Wei. — Pranie, gotowanie, mycie podłogi, rąbanie drewna na opał, spanie, jedzenie, kąpiel i ćwiczenie sztuk walki — krótko mówiąc, daj mu rzeczy do zrobienia. Im więcej rzeczy robi, tym więcej szczegółów ujawni. Jeśli udaje, będzie mu łatwiej zostać zdemaskowanym. To jak zastawianie pułapki. Bestia może jej uniknąć z czasem, ale pułapki są wszędzie. nieuchronnie w nie wpadnie, jeśli będzie nieostrożny.
Mo Xi spojrzał na niego w milczeniu.
Po kilku chwilach martwej ciszy Li Wei zaczął czuć się trochę winny. Czy to możliwe, że Xihe-Jun, że jest zbyt leniwy, by pracować i chciał załatwić sobie pomocnika?
Ale w tym momencie Mo Xi odwrócił twarz i stanął tyłem do niego przy oknie.
— Dobrze, to wszystko. Ale jestem zirytowany samym patrzeniem na tę osobę. Idź więc i zajmij się tym.
Gdyby to był ktoś głupi, na pewno zgodziłby się i powiedział: „Dobrze, Xihe-Jun, od razu poczynię przygotowania”. Ale nieudolny doradca wojskowy Li Wei oczywiście nie był głupi.
Do końca udawał ignoranta.
— Ach? O kim mówi Xihe-Jun? Kogo zamierzasz zdemaskować.
Mo Xi odzyskał zmysły i odkaszlnął sucho.
— Och, zapomniałem ci powiedzieć.
Li Wei pokornie pokiwał głową.
— To Gu Mang — powiedział Mo Xi. — Już go sprowadziłem z powrotem i zablokowałem jego meridiany. Nadal… śpi w moim pokoju. Zajmij się nim.
Li Wei był w szoku.
Ktoś spał w sypialni jego Pana? Czy nie jest on bardzo mizofobiczny? Ale po chwili namysłu szybko to rozgryzł.
Jego Pan stoczył kiedyś wojnę z Gu Mangiem. W tamtym czasie obaj byli mało znanymi ludźmi. Przypuszczalnie nie żyło im się dobrze i prawdopodobnie mieszkali w tym samym namiocie. Więc teraz nie wydaje się niewłaściwe, żeby Gu Mang znów spał w łóżku jego Pana.
Po rozgryzieniu tego, Li Wei odetchnął z ulgą. Potajemnie przewrócił oczami i skrytykował w myślach: „Wszyscy wiedzą, że ty i Wangshu-Jun pokłóciliście się i sprowadziliście bestię z powrotem do gniazda. Dlaczego wciąż udajesz, że jest tutaj przypadkiem?”
Ale udawał przestraszonego.
— Ach, to jest to, że Gu, Gu, Gu…
— Tak, Gu Mang — powiedział niecierpliwie Mo Xi. — Kiedy zacząłeś się jąkać?
— Tak, tak, tak! Gu Mang! — Li Wei był po prostu czystą reinkarnacją mistrza dramatu. — Niebiosa, to jednak on! Kto w Chonghua nie wie, że potrafi walczyć? Boję się, że mnie zabije!
…
— Już rzuciłem na niego Wyjącą Klątwę. Kiedy pojawią się jakieś wahania mocy duchowej, natychmiast się o tym dowiem. Nie musisz się martwić. Idź.
Li Wei potwierdził kilka razy i podziękował mu zażarcie, aż brwi Mo Xi płonęły, a jego palce zacisnęły się w pięści. Dopiero wtedy powiedział służalczo:
— Tak, w takim razie będę działał odważnie.
Mo Xi stracił już wszelką cierpliwość. Machnął ręką, żeby go odgonić.
— Wynoś się.
Li Wei natychmiast wymknął się i zaczął organizować życie Gu Manga w rezydencji Xihe.
Komentarze
Prześlij komentarz